poniedziałek, 4 sierpnia 2014

LET IT FLOW.





Mamy różne twarze, ale to tylko chwilowe miraże.
Maseczki. Jak się je zdejmuje to się jest jeszcze piękniejszym.
Twarz bez emocji jest martwa, beznamiętna.
Szczypta gniewu, złości, smutku nadaje głębi.
Emocje ożywiają, dodają wypieków.
Bez końca idealni, spokojni i opanowani, osadzamy się jak piasek na dnie morza i nie poruszamy się.
Patrzymy tęsknie w stronę tańczących fali.
Emocje są jak takie fale właśnie.
Przychodzą coraz to nowe i każda rozbija się o brzeg, rozmywa.
Morze nie trzyma jednej fali, nie mówi : "Ta fala jest taka silna, taka wielka, że będzie trwać wiecznie.
Nie puszczę jej".
Każda fala ma swój czas i w końcu się rozpływa.
Dlatego morze jest takie silne i piękne.







Jak być jak morze?
 Żywe, ale nie żywiące do nikogo urazy.
Nie trzymające się kurczowo jednej emocji, myśli, sytuacji, stanu.



1. Zaakceptuj to.

Tak jestem smutny, wkurzony, samotny,...... Wypowiedź to. Nie musisz oszczędzać słów.
Dobra, jestem smutny. Tak smutny jak tylko się da. Mam ochotę tylko płakać cały dzień i zjeść pudło lodów.

2. Rozpoznaj  to.

Ja znam już to uczucie. Tyle razy byłem już smutny. Smutny w ten mój unikatowy sposób. Znam już to. Już to czułem, już to przeżywałem.

3. Zadziw się.

Jejku...Naprawdę?! Znowu? Znowu to samo? Na serio?! Nie no nie wierzę! Znów jestem smutny!

4. Doceń swój wyjątkowy talent.

No ja to jestem w tym najlepszy...jestem w tym bezkonkurencyjny! Niezwykły! Jestem w tym mistrzem!



Fala rozbija się o brzeg! Otworzyłeś pięści. Możesz płynąć dalej!












LET IT FLOW!








JUST LET IT FLOW!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz