Dziś antydepresyjnie pomarańcze i żółcienie, podane w wyjątkowo pyszny sposób.
"Jest dostatecznie smutno, jeżeli samemu jest się nieszczęśliwym, ale jest jeszcze smutniej, kiedy wszyscy inni twierdzą, że też są nieszczęśliwi."
-"Kubuś Puchatek" Alan Alexander Milne
Jest radośniej gdy wszyscy mogą czuć się szczęśliwie i wyrażać to na swój własny sposób.
Tak, więc od strony kuchennej rozprzestrzeniam : lekkość: między uszami i w kącikach ust.

PODSTAWOWA WERSJA "KICZERI" Z MARCHEWKĄ (na sypko)
1 szkl. ryżu basmati - najlepiej namoczony na noc
1 szkl. żółtej soczewicy - najlepiej namoczona na noc
1 marchew
2-2,5 szkl. wrzątku
przyprawy:
czarna gorczyca, czarnuszka, kumin,
kolendra, kozieradka,
liście curry, imbir świeży,
cynamon, gałka muszkatołowa, kurkuma
sól himalajska
Łyżka oleju (ghee/oliwy z oliwek)
1. Przyprawy podsmażamy na oliwie
(w podanej kolejności - od ziarnistych, przez liście i świeże korzenie/ zioła, po zmielone)
(na małym gazie, łatwo je przypalić i staną się gorzkie - zwłaszcza gorczyca)
2. Dodajemy marchew i chwilkę podpraż z przyprawami.
3. Wsyp ryż, soczewicę, sól i zalej wodą.
4. Gotuj na małym ogniu, aż wchłonie się woda.
