Jestem oddechem, w oddechu i poza oddechem.
Kim jestem?
Jakimś wielowymiarowym blaskiem, który swój blask jedynie czuje i dostrzega odbity w sercach i oczach innych wielowymiarowych blasków, które są tak naprawdę jednym światłem, poutykanym w miliardach cudownych istot.
Jestem słodką tajemnicą, co gdy się o niej myśli, gilgocze w skronie i mgiełkę delikatną gdzieś wewnątrz rozsiewa.
Odnajduję siebie: w splocie dłoni, kropli co potrafi uzdrowić, gwiazdozbiorach i muzycznej grupie ulicznej, co barwi powietrze na setki akordów. Widzę siebie w innych. Zbieram okruszki siebie, wysypywane z cudzych kieszeni...



Jestem tą chwilą. Jestem tą chwilą, bo tylko w tej chwili jest życie, a ja jestem życiem przepełniona i śmiertelnie nieśmiertelna. Jestem widzialna i niewidzialna w tym samym momencie.