sobota, 30 sierpnia 2014

ORANGE PUMPKANGE.








UKOCHANA ZUPA DYNIOWA.

Dynia hokkaido <3

200 ml mleka kokosowego (1/2 puszki)

2 łyżki oleju kokosowego

2 ząbki czosnku

duży kawałek świeżego imbiru

sól himalajska do smaku

woda

1. Przy krojeniu dyni dobrze jest mieć czyjś silny biceps pod ręką (okazja do poznania właściciela silnego ramienia). Kroimy więc (twardą) dynie - technika dowolna.

2. Olej rozgrzewamy w garnku (sporym, bo zaraz dodamy dynię i resztę składników) podsmażamy posiekany czosnek i imbir. Wsypujemy dynię, zalewamy wrzątkiem, solimy i gotujemy pod przykryciem aż dynia będzie miękka (po ugotowaniu ma konsystencje ziemniaka)

3. Ja lubię gęstą wersje, ale można dolać wody jeśli będzie jej zbyt mało. Miękką dynię rozgniatamy lekko i niedokładnie tłuczkiem do ziemniaków.

4. Na koniec dolewamy mleko kokosowe.











BON APPETIT !

piątek, 29 sierpnia 2014

INTERNAL SENSE OF HAPPINESS.


Dziś oblałam egzamin. Napiszę więc o byciu szczęśliwym.
No bo gdzie jest nasze szczęście?
Na placu manewrowym?
W nieokreślonej bliżej przestrzeni, między sobotą a niedzielą?
W przyszłości gdy: będę miał.....słonia skrzyżowanego z żyrafą, tańczącego flamenco w blasku księżyca...
Czym jest szczęście?
Nieco niebezpieczną dla otoczenia, dziką euforią?
Listą do osiągnięcia?

Szczęście jest we mnie.
Rozpuszcza się puszczając bąbelki.
Musuje.
Jest delikatne, subtelne.
Wewnętrzne poczucie uśmiechu.
Stabilne.
Jak barierka, której się możesz chwycić gdy się potkniesz.
Szczęście to styl życia.
Cokolwiek się dzieje, możesz być szczęśliwym człowiekiem.
Szczęście to wzięcie odpowiedzialności za swoje życie.
Bycie szczęśliwym to nasza natura.
"Życie daje zarówno pozytywne i negatywne. Skupmy się na dobrym i idźmy do przodu z zaangażowaniem."






Szczęściem jest też móc coś zrobić dla innych.
Śniadanie dla przyjaciółek.


Friendly millet breakfast!

1 1/2 szkl. opłukanej kaszy jaglanej

2 szklanki mleka ryżowego

1 szkl. wody

3 bardzo dojrzałe banany

laska cynamonu
goździki
kurkuma
nasionka z wanilii (lub np.: waniliowe mleko ryżowe)
szczypta soli morskiej

1. Kaszę zalewamy w garnku 1 szklanką mleka i wodą.

2. dodajemy jednego rozdrobnionego banana i przyprawy.

3. Gotujemy aż kasza będzie bardzo miękka, dolewamy pozostałe mleko (ew. jeszcze trochę wody/mleka)

4. Na koniec dodajemy pozostałe banany.



czwartek, 28 sierpnia 2014

SUCH AN COLOUR.



 Dajmy się czasem pokolorować!
Dodajmy koloru tej planecie.






 KOLOR O SMAKU MANGO


Puszka mleka kokosowego


 2 szklanki wiórek kokosowych

 2 manga

 (ew.2 łyżki oleju kokosowego)

1. Wszystko zblendować w wysokoobrotowym robocie kuchennym, około 5 minut na wysokich obrotach.
2. Przelać do naczynia i włożyć do zamrażalnika, po ok. 2 godzinach powtórnie porządnie
wymieszać masę w blenderze (ok. 5 minut)
Po kolejnych ok. 4 godzinach powtórzyć procedurę. 

3.Zamrozić, wyjmować ok. 10 minut przed podaniem.




"The whole universe is made up of a vibration called love and that is what I am and that is what you are!"
sri. sri.

EVERYTHING'S COMING UP ROSES.


"Problems are there in life but you are bigger than the problem. Remember you will always have enough to survive, you will always be protected."


sri. sri.





   



Bo każdy z nas jest już sam w sobie idealny taki jaki jest.
Każda chwila jest skomponowana w unikatowy sposób.
Wszystko co się dzieje w naszych życiach jest najlepszą kombinacją, skrojoną specjalnie dla nas.
Wystarczy żyć w zgodzie ze sobą, obserwować co się dzieje w nas i w naszym życiu
 i czasem się poddać, zawierzyć...
Zluzować majty.
Wszystko i tak skończy się dobrze







SERNIK Z NERKOWCÓW I MALIN

Spód

1 szklanka podprażone wiórki kokosowe
0,5 szklanki moczone i podprażone migdałki
namoczone figi
szczypta soli morskiej

 Wszystko miksujemy na gładką masę w blenderze i wykładamy na dno foremki.

Masa

1 ½ szklanki nerkowców namoczonych na noc
Namoczone daktyle do smaku
sok z ½  cytryny
4 łyżki oleju kokosowego
1 szklanka malin

1 Wszystko oprócz malin miksujemy na słodką aksamitną masę, próbujemy (ew dodajemy np.: trochę daktyli)

2. Połowę masy wykładamy na spód.

3. Do reszty dodajemy maliny i blendujemy. Wykładamy na białą warstwę.

4.Odstawiamy do lodówki na ok. 2 godziny. Można przyozdobić świeżymi malinkami lub czymkolwiek chcecie!










































Sing a song ! Because everything' s coming up roses !

















EVERYTHING'S COMING UP ROSES.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

LET IT FLOW.





Mamy różne twarze, ale to tylko chwilowe miraże.
Maseczki. Jak się je zdejmuje to się jest jeszcze piękniejszym.
Twarz bez emocji jest martwa, beznamiętna.
Szczypta gniewu, złości, smutku nadaje głębi.
Emocje ożywiają, dodają wypieków.
Bez końca idealni, spokojni i opanowani, osadzamy się jak piasek na dnie morza i nie poruszamy się.
Patrzymy tęsknie w stronę tańczących fali.
Emocje są jak takie fale właśnie.
Przychodzą coraz to nowe i każda rozbija się o brzeg, rozmywa.
Morze nie trzyma jednej fali, nie mówi : "Ta fala jest taka silna, taka wielka, że będzie trwać wiecznie.
Nie puszczę jej".
Każda fala ma swój czas i w końcu się rozpływa.
Dlatego morze jest takie silne i piękne.







Jak być jak morze?
 Żywe, ale nie żywiące do nikogo urazy.
Nie trzymające się kurczowo jednej emocji, myśli, sytuacji, stanu.



1. Zaakceptuj to.

Tak jestem smutny, wkurzony, samotny,...... Wypowiedź to. Nie musisz oszczędzać słów.
Dobra, jestem smutny. Tak smutny jak tylko się da. Mam ochotę tylko płakać cały dzień i zjeść pudło lodów.

2. Rozpoznaj  to.

Ja znam już to uczucie. Tyle razy byłem już smutny. Smutny w ten mój unikatowy sposób. Znam już to. Już to czułem, już to przeżywałem.

3. Zadziw się.

Jejku...Naprawdę?! Znowu? Znowu to samo? Na serio?! Nie no nie wierzę! Znów jestem smutny!

4. Doceń swój wyjątkowy talent.

No ja to jestem w tym najlepszy...jestem w tym bezkonkurencyjny! Niezwykły! Jestem w tym mistrzem!



Fala rozbija się o brzeg! Otworzyłeś pięści. Możesz płynąć dalej!












LET IT FLOW!








JUST LET IT FLOW!