Taka mnie naszła czekoladowa myśl.
Kiedy się kogoś kocha, to się zawsze znajdzie dla niego czas.
"Nie mam czasu"- nie mam do tego takiej miłości, by poświęcić temu kilka chwil.
Czasu mam dla was bardzo dużo.
I na czekoladę też się znajdzie trochę czasu (na zmywanie nie zawsze ;) )
Kiedy się kogoś kocha, to się zawsze znajdzie dla niego czas.
"Nie mam czasu"- nie mam do tego takiej miłości, by poświęcić temu kilka chwil.
Czasu mam dla was bardzo dużo.
I na czekoladę też się znajdzie trochę czasu (na zmywanie nie zawsze ;) )
1 duży, dojrzały banan
1 szkl. mix: mąk: owsiana - najwięcej, gryczana, jaglana, ryżowa
(może być pół na pół owsianej i jaglanej np ;)
1 szkl. wody z namoczonymi w niej daktylami
1-2 łyżki czekolady
3 łyżki kakao
2 duże garście orzechów laskowych (uprażonych w piekarniku) i posiekanych
sól
soda
proszek do pieczenia bio
1.Banana, wodę z daktylami, czekoladę, kakao - milsujemy.
2.Dodajemy mąkę, orzechy, sól, sodę i proszek. Mieszmy dokładnie.
3. Pieczemy w 180 stopniach ok. 15-20 minut.
Smacznego!
"I na czekoladę też się znajdzie trochę czasu" - bo ją kochasz. ;)
OdpowiedzUsuń"na zmywanie nie zawsze ;)" - Bo jak widać zmywania nie kochasz. ;P
Myślę, że czekolada budzi bardziej namiętne uczucia niż zmywanie u większej części osób ;)
OdpowiedzUsuń(ps: częściej zmywam zdecydowanie, niż zajadam czekoladę ;) - zmywam po czekoladzie- taki kompromis ;)